top of page




Kozmo




GENESIS=APOKALIPSA...
Ludzie podobnie jak inne zwierzęta (udomowione... przez cywilizację), właściwie wszystkie formy życia, są zaprogramowani na rozmnażanie, pożeranie i później umieranie (jeśli nie wiesz o co chodzi, a możesz nie wiedzieć: patrz "przypowieść": "O kosmosie (chaosie) i ewolucji"). Nie ma w tym, żadnego bożego planu, gdyż jest to straszny Przypadek, że tak działa wszelkie życie i ludzi jest za wielu na Ziemi. Tak oto ludzi jest zbyt wielu w dzisiejszych czasach i to ich zgubi jakby


Jest zbyt wielu ludzi, Demiurga tu nie było...
Amerykę odkryłem w poprzedniej "przypowieści". Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że zbyt wielka liczba ludzi na świecie, przyczynia się do niszczenia zjawiska Życia, bezsensowe trwonienie go (chociażby produkcja większej ilości plastikowych opakowań niż żywności, także potem wysypują się one z rozciętego brzucha jednego z ostatnich wielorybów). My sami nie jesteśmy przystosowani przez to Życie, czy Naturę do istnienia w tak dużych skupiskach i aglomeracjach. Nadmienię tu, że


Filozofia Nietzschego zawiera "NIE"
W tej oto przypowieści nie będę się rozpisywał za długo. Napiszę tylko, że dochodzę do takiego wniosku, że najsławniejsi mędrcy świata człowieczego, zawsze szukali ucieczki od świata nieczłowieczego, czyli natury rzeczy. Np. Platon uciekał przed zmiennością i niestałością w "świat wiecznych idei", Jezus "do nieba" przed grzechem, Budda i spadkobierca filozofii Wschodu-Schopenhauer w Nirwanie, przed Samsarą, czyli cyklem reinkarnacji, na ziemi, które jest cierpieniem. Kant szu
bottom of page